Posty

Wyświetlanie postów z grudzień, 2025

Dusza w zamian za bochenek

 Zakapturzony mężczyzna szedł jedną z węższych uliczek Sawafiru. Jego postać była lekko podkurczona, co mogło sugerować, że niósł coś ważnego. O tej porze dnia ulice były pełne ludzi wracających do swoich gniazd. Większość mijanych przechodniów miała czarne twarze od przebywania całymi dniami w podziemiach miasta. — Dzisiaj z chłopakami załadowaliśmy z 15 furgonów węgla — doszedł go głos gdzieś z tłumu. — My na południu wydobyliśmy dzisiaj tylko 9 — odpowiedział mu inny. — Nadzorcy na pewno nie byli zadowoleni. Nałożono na was jakąś pokutę? — Nie, na szczęście nie. Po prostu jakaś nowa grupa bezwolnych do nas trafiła i jeszcze nie poznali tutejszych trudów. Więc tylko kilku z nich zostało po posłudze na nastawianie – jutro będą znacznie bardziej wydajni. Mimo, że temat rozpoczęty przez robotników bardzo zainteresował Alvahira, to ten zbliżajac się do celu, odbił w prawo w bramę wejściową do starego zniszczonego, ale ciągle zamieszkanego, budynku. Stuknął wyraźnie trzy razy w drzwi....